Swoje pierwsze doświadczenia i odczucia na jachcie opisała Żaneta Grabowska, która jest z nami już od dwóch lat…  Zapraszamy do wspólnego przeżywania pierwszych kroków na pokładzie z Panią Żanetą i Pro-Skippers! 

 

Jeśli powiem, że od zawsze kochałam wodę, to zabrzmi to, jak banał. Ale to prawda. Najczystsza, jak błękitna woda w Adriatyku. 😉 Sprzed czasu, kiedy zaczęłam żeglować, pamiętam bardzo wyraźnie jeden moment. Pojechaliśmy z mężem w podróż sentymentalną nad Bałtyk, a tam wybraliśmy się na krótki rejs turystyczny – zaledwie półtorej godziny, może dwie, kawałek tylko od brzegu. To była jakaś niewielka jednostka, pewnie przerobiona ze starego kutra rybackiego. Wiało niezbyt mocno, ale wyraźnie dało się czuć falowanie. Większość ludzi siedziała… a ja stałam w absolutnym zachwycie, z uczuciem cichej euforii. Ten ruch pokładu pod stopami był niesamowity. I pojawiły się marzenia – chwilami bardziej wyraźne, chwilami mniej – o dłuższych rejsach. Kiedy jakiś czas później długa choroba sprawiła, że większość czasu spędzałam w łóżku, próbowałam ból stłumić marzeniami o rejsie dookoła świata – zupełnie nierealnymi, ale dawało mi to poczucie ruchu, zmiany, czegoś pozytywnego i jakiejś formy kontroli. Takie odrealnienie dostępne na wyciągnięcie ręki. Dopiero długie lata później „tupnęłam nogą” i powiedziałam, że chcę zrobić szkolenie żeglarskie.

I tu na scenę wkracza mój wspaniały mąż, który nie tylko bez mrugnięcia okiem powiedział „rób”, ale postanowił pomóc mi, dołączając, kiedy okazało się, że nie mogę zebrać optymalnej w liczbie załogi na szkolenie indywidualne. To jego wsparcie było i jest po prostu nieocenione.

Nie powiem, że to pierwsze szkolenie przeszłam z godnością… Było sporo chwil złości i zwykłego przygnębienia, że coś mi nie wychodzi, że nie czuję tak dobrze wiatru… Ale to trochę jak z jazdą na nartach: czasami pupa na początku boli, a efekty pojawiają się z każdym doświadczeniem. Dla mnie w zasadzie od pierwszego dnia nie było już odwrotu. Żadnych „second thoughts”, bo woda i wiatr, i żagle, i liny w rękach… to wszystko budziło po prostu najprawdziwszy zachwyt. A kiedy jeszcze pojawiły się przechyły… Euforia! Ten ruch w całym ciele, wiatr na skórze… Zakochałam się, nie ma co ukrywać.

Od tamtego czasu byłam na dwóch rejsach – jednym turystycznym i jednym szkoleniowym – i warsztatach nawigacyjnych. Za każdym razem czekam niecierpliwie na początek i mam niedosyt po zakończeniu. Te wszystkie chwile, kiedy jestem na wodzie, czuję jej ruch, chodzę po pokładzie, dotykam żagli, lin, koła sterowego, patrzę na mapy, mierzę „kroczkiem” odległości… wszystko to napędza mnie i „ładuje” pozytywną energią na długo przed i po. I jest wtedy po prostu pięknie…

Nie wiem, jak będzie, kiedy wiek doda kolejne siwe włosy i „bóle stawów”, ale nie wyobrażam już sobie, żeby w moim życiu nie było żeglowania. Oprócz mojej własnej pasji jest też coś ważnego, co udało mi się osiągnąć: radość moich dzieci z czasu „pod żaglami”. I to jest kolejny powód, żeby się doskonalić i korzystać z każdej okazji do wypłynięcia w następny rejs.

Szant słuchałam na długo przed postawieniem pierwszy raz stopy na jachcie pod kierunkiem jednego z instruktorów Pro-Skippers Group. Po prostu dobrze mi się do nich biegało. Ale teraz, kiedy myślę o żeglowaniu, przypomina mi się refren jednej z nich:

„Chciałbym pokład chwiejny pod nogami mieć,
W żagle chwycić wiatr, poczuć w ręku ster,
Popłynąć poza horyzont w utkaną z gwiazd sieć,
Popłynąć poza horyzont pośród wodnych sfer.”
(Stara Kuźnia, „Jezioro”)

Żagle? KOCHAM TO!

 

Od Pro-Skippers:

Bardzo cieszymy się, że mieliśmy okazję poznać Panią Żanetę i postawić z Nią pierwsze kroki na pokładzie. Tacy Kursanci, którzy wręcz zarażają się pasją to dla nas prawdziwa radość! Drogę obraną przez Panią Żanetę polecamy każdemu przyszłemu Żeglarzowi.

Kurs żeglarza jachtowego na zamówienie jest to idealną opcja dla osób szczególnie ceniących swój wolny czas. Jacht i instruktor pozostają do wyłącznej dyspozycji zamawiającego, a harmonogram zajęć dostosowany jest do możliwości czasowych.

Jeśli po takim kursie wody zamknięte to za mało i czuć ciągły niedosyt polecamy czarter jachtu w Chorwacji z Pro-Skipperem lub/i rejs szkoleniowy Voditejl Brodice. Szkolenie przeznaczone jest dla tych wszystkich, którzy posiadając już podstawowe doświadczenie żeglarskie (morskie lub śródlądowe), chcieliby zdobyć umiejętności wystarczające do samodzielnego czarteru i prowadzenia jachtów żaglowych po przybrzeżnych wodach morskich (głównie w Chorwacji i innych krajach Morza Śródziemnego).

Dodatkowo, aby pogłębić zdobytą już wiedzę, tak jak Pani Żaneta polecamy warsztaty nawigacyjne oraz warsztaty kapitańskie prowadzone stacjonarnie w Warszawie w formie wykładu i ćwiczeń.

Zainteresowany?

Napisz do nas, a my znajdziemy dla Ciebie specjalną ofertę

Pro-Skippers Group Sp. z o.o.

ul. Płochocińska 140 A
03-044 Warszawa

+48 22 243 09 00
info@pro-skippers.com

www.pro-skippers.com